Strażacki Blog / blog.Strazak.com strazak.com | galerie | forum | ZOSPRP
Strażacki blog

Strażacki blog, OSP Olszowice

Ostatnie notki

80 lat radiowej transmisji hejnału

Dodane: 21:32, poniedziałek, 16 kwiecień 2007, przez: Tomek
Dzisiaj mija 80 lat, odkąd na antenie Polskiego Radia zabrzmiał pierwszy hejnał z Wieży Mariackiej. W tej chwili jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych dźwięków w Polsce. W samo południe przegrywają z nim nawet największe gwiazdy muzyki.

Hejnał z Wieży Mariackiej po raz pierwszy zabrzmiał na antenie radia Kraków 16 kwietnia 1927 r. o godz.18. Potem była kilkumiesięczna cisza. Wreszcie 1 sierpnia 1927 r. radiosłuchacze usłyszeli go w samo południe i tak jest do dziś. Bicie zegara, charakterystyczne kroki, dźwięk otwieranego okienka, wreszcie melodia grana na trąbce na cztery strony świata. Pierwsza w stronę Wawelu, dla króla (na południe), druga w stronę magistratu, dla prezydenta i rajców miejskich (na zachód), trzecie trąbienie dla gości w kierunku ul. Floriańskiej, a ostatnie (na wschód) dla kupców i Komendanta Straży Pożarnej.

Obecnie hejnalistów jest ośmiu. I choć grają miejscu-symbolu Krakowa, to żaden z nich z tego miasta nie pochodzi. - Najbliższy hejnalista dojeżdża z Osieczan koło Myślenic - mówi starszy ogniomistrz Krzysztof Daniel. On sam na Wieżę Mariacką trafił w 1982 roku. - Przyszedłem do straży, żeby odrobić wojsko - opowiada. - Trzy lata, pomyślałem, jakoś zleci. Niedługo potem się okazało, że szukają hejnalistów, ale kiepsko płacili, to nikt się nie rwał. Mi też do głowy nie przyszło, żeby się zgłosić. Ale ktoś znalazł w moich dokumentach, że kiedyś grałem na trąbce. Nie robili mi żadnego egzaminu, konkursu, nic. Dostałem trąbkę, doświadczonego kolegę na zmianie i tyle - wspomina.

Najtrudniejszy moment? - Jak się dowiedziałem, że w południe mam grać do radia. Trzy miesiące się migałem. Takiego miałem stracha. Aż tu któregoś dnia starszy kolega zachorował. Zostałem sam na dyżurze i nie było rady, musiałem zagrać. Byłem pewien, że się pomylę. No i się pomyliłem. Wstyd był straszny, ale przeżyłem i gram do dziś - dodaje z uśmiechem pan Krzysztof.

Etykiety: , ,

0 Komentarzy:

Prześlij komentarz

Linkuj do tej notki:

Utwórz link

« Wróć

o blogu
Blog strażaków i sympatyków jednostki OSP Olszowice.
redakcja
RSS / XML

Powered by Blogger

copyright © 2006 strazak.com powered by lt
statystyki www stat.pl